Aktualizacja Astarta

Na wstępie chciałem dodać, że Astarta zatrudnia ponad 9tys pracowników, zapomniałem o tym napisać w ostatnim wpisie (dostępnym tutaj), a myślę że jest to istotna informacja, która pokazuje skalę działania firmy.

Aktualizacja dotyczy jednak rzeczy, którą zasygnalizowałem w poprzednim wpisie, a która nie dawała mi spokoju. Chodzi o ogromny budynek biurowy o nazwie Astarta Organic Center usytuowany w centrum Kijowa.

Po długim poszukiwaniu informacji na temat inwestora i powiązań kapitałowych lub osobowych pomiędzy Astartą notowaną na GPW, a tą ogromną inwestycją natrafiłem w końcu na jakiś ślad. Bardzo ciekawy.

Organic Business Centre jest jednym z największych kompleksów biznesowych w Kijowie. Jest to pierwszy komercyjny kompleks na Ukrainie, który otrzymał prestiżową certyfikację BREEAM, co oznacza zastosowanie ekologicznie bezpiecznych materiałów oraz szeroką gamę ekologicznych innowacji. Pierwszymi najemcami ASTARTA Organic Business Center są Siemens, Raiffeisen Bank Aval, Sigma Software, Creative Quarter, SBTech i Travel Hub. Budynek o powierzchni 62,5 tysięca metrów kwadratowych znajduje się w historycznym i biznesowym centrum stolicy. Powstał w ramach koncepcji „miasta w mieście”, w którym w ramach jednego kwartału dostępne są wszystkie niezbędne  usługi dla mieszkańców. Kompleks posiada własny park, nowoczesny projekt lobby i tarasy z panoramicznym widokiem na miasto.

Inwestycja nie jest kapitałowo powiązana z Astartą z GPW, tylko osobowo, poprzez największych akcjonariuszy Viktor Ivanchyk oraz Valeri Korotkow. Panowie są właścicielami  TEK Energoinvest, dewelopera budującego i administrującego Astarta Organic Center. Okazuje się, że Pan Valeri Korotkov jest dość aktywny również na moskiewskim rynku deweloperskim. Co ciekawe, przez długi czas jego partnerem w interesach był Igor Makarov, wyceniany na 2.1 mld $ założyciel rosyjskiej firmy Itera działającej na rynku gazu, w której zarządzie pracował Korotkov. Jak wiadomo, rosyjskim gazem nie handlują przypadkowi ludzie, więc można stanowczo stwierdzić, że posiadający 17,80% akcji Astarty z GPW Valeri Korotkov jest bardzo dobrze poukładany z rosyjskimi służbami,o czym świadczy również swoboda i rozmach z jakim działa na moskiewskim rynku nieruchomości. Ostatecznie rozstał się z firmą Itera po oskarżeniu o defraudacje. Tu bym nie demonizował tych oskarżeń, bo walki o wpływy w spółkach handlujących gazem odbywają się na różne sposoby (mógł skończyć gorzej), jednak jeśli w google wpisze się fraze „Valeri Korotkov Itera” to wychodzą bardzo ciekawe arykuły. Wspomniany Pan z pewnością jest w stanie dzięki swoim kontaktom załatwić różne „nietypowe” sprawy dla Astarty, a wciąż posiada pakiet akcji warty ponad 100mln zł. W sytuacji, kiedy spółka prowadzi interesy na specyficznym rynku wschodnim, na którym trwa konflikt, taki człowiek w akcjonariacie to skarb.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.