Aktualizacja CDRL

Postanowiłem rozwinąć nieco temat akwizycji, bo wydaje się że wielu inwestorów wiąże z nim ogromne nadzieje. Szersza analiza spółki tutaj. Najpierw zajmę się Lemon Fashion, którego CDRL nabył 68% udziałów.

Spółka nabyła 68% udziałów Lemon Fashion sp. z o.o. sp. k. za 1,35mln USD czyli ponad 5mln zł. Zysk netto Lemon Fashion za 2016r to 1,11mln zł za rok 2017 730tys zł. a przychód odpowiednio 6,2mln zł (2016) oraz 9,9mln zł (2017). Uzyskana rentowność netto na poziomie 18% (2016) oraz 7,3% (2017). CDRL konsolidując zysk wysokością udziałów nabył Lemona za C/Z 6,85 oraz cena do przychodu 0,74 wg wartości z końca 2017r. Od publikacji tych wyników przez Lemon minęło sporo czasu, należy zaznaczyć, że wyniki 2016 i 2017r. mocno się różnią, więc opieranie się tylko na danych z 2017 może być obarczone sporym błędem. Jednak jeżeli firma z siedzibą w PRLowskiej willi w Poznaniu była w stanie rozpoczynając działalność w we wrześniu 2014r  już w 2016r. natłuc 6,2mln zł, a w 2017r. 9,9mln zł przychodu to gratuluje twórcom. Fakt, że założyciel marki będzie wciąż miał 30% udziałów powinien cieszyć. Ta akwizycja otwiera możliwości promowania nowych dla CDRL marek, które już mają jakąś pozycje na rynku, do tego używanie wspólnego kanału dystrybucji internetowej i połączenie sił w tej kwestii może rzeczywiście dać jakieś korzyści synergiczne. Należy pamiętać, że e-commerce to wciąż tylko 10% przychodu grupy. Tę akwizycje uważam za trafioną.

Teraz Fikołki. CDRL zakupił 40% udziałów w spółce Sale Zabaw Fikołki sp. z o.o. za 6mln zł. Spółka zanotowała przychód za 2016r. 10,74mln zł, za 2017r. 17,29mln zł, zysk netto odpowiednio 134tys zł i 234tys zł. Cena do przychodu 0,87, cena do zysku 64. Spółka posiada 7 sal zabaw fikołki, prowadzi 2 sklepy i 5 cornerów sprzedażowych. Dzieląc roboczo przychód z roku 2017 na ilość punktów (przychody mocno się różnią 2016 vs 2017 więc taka sobie wartość prognostyczna, Fikołki rozpoczęły działalność w 2012r.) wychodzi, że jeden punkt generuje 2,47mln rocznie, czyli 205tys. miesięcznie, czyli niecałe 8tys zł dziennie (wyłączając niedziele). Nie wiem czy punkty z lodami gałkowymi, goframi i sokiem pomarańczowym w galeriach nie dają wyższego przychodu. Do tego należy pamiętać, że w tym przychodzie są też 2 sklepy i 5 cornerów sprzedażowych, więc realnie to jeszcze niższe wartości. W poniedziałek ok. godziny 12 w południe podjechałem do Wroclavii obejrzeć jeden z punktów, którymi zarządza spółka. Punkt znajduje się na ostatnim piętrze, na którym jest przestrzeń z restauracjami oraz kino znanej sieci. Poprosiłem osobę obsługującą, aby mnie oprowadziła. W środku była piątka dzieci oraz ich rodzice, dwóch animatorów, pani na recepcji i chyba jeszcze jakiś pracownik przy papierach. Ceny nie wydają się wysokie, z tego co pamiętam 20-kilka złotych godzina, dużo taniej jednostkowo dłuższy pobyt, możliwość wykupienia karnetów miesięcznych. Zarządzający, jak widać, koncentrują się najbardziej na dłuższym pobycie. Na miejscu bufet, z którego też można pewnie coś zarobić, chociaż na zewnątrz same restauracje, więc konkurencja spora. Jak wspomniałem rodzice byli w środku, siedzieli na fotelach, a dziećmi zajmował się animator. Myślę, że model biznesu bardziej miał wyglądać tak, że rodzice zostawiają gnomy w fikołkach a sami idą na shopping. W poniedziałek tak to nie działało. Wiadomo, jak rodzice są na miejscu to szybko się nudzą i zabierają dzieci po maks godzinie. Przeglądając opinie o fikołkach na googlu (większość to opnie bardzo dobre), zauważyłem że negatywne opinie dotyczą braku dostatecznego nadzoru nad dziećmi. To by tłumaczyło dlaczego widziałem tam rodziców, którzy jednak nie zaufali i nie poszli na zakupy. Zapytałem panią na recepcji czy jest tylko jeden animator i natychmiast zaczęła się gorączkowo tłumaczyć, że drugi też jest ale akurat robi coś innego. Widać, że temat dość delikatny wśród załogi, więc można przypuszczać, że dobrze im znany. Podsumowując tę akwizycje, naprawdę nie rozumiem za co tu zapłacono tyle kasy. Czynsz musi być ogromny bo punkt zajmował kilkaset metrów kwadratowych, do tego pewnie przynajmniej 6 etatów w każdym punkcie, koszty stałe ogromne, a konkurencja spora. W wielu galeriach są darmowe miejsca do zabaw dla dzieci. W samym Wrocławiu są parki linowe, parki trampolin i inne tego typu przybytki, zorganizowane w nieporównywalny sposób.

Ostatnia akwizycja, czyli Buslik. 90% w spółce za  ponad 24mln zł. (potem odsprzedano 15%, ale na razie nie ma co gmatwać sprawy. Według danych finansowych Spółki, jej roczne przychody wynoszą powyżej 245mln zł. Cena do przychodu 0,11. I jak to się ma do fikołków?  Te 245mln zł przychodu, konsolidowane udziałami (już po odsprzedaniu tych 15%) dawałoby 183mln zł przychodu dla CDRL, przy średniej rentowności CDRL na poziomie 6% to 11mln zł zysku netto, co dawałoby C/Z dla tej akwizycji 2,18 i to nawet bez rozliczenia wpływu odsprzedaży tych 15%. Wartość nieprawdopodobna, zwłaszcza porównując pozostałe akwizycje. I teraz pytanie dlaczego tak tanio? W maju 2018r. sieć Buslik chciał kupić czołowy rosyjski sprzedawca artykułów dziecięcych Dietskij Mir. Czy nie był stanie przebić oferty 6,4mln usd w zamian za roczne przychody na poziomie 65mln USD? Odpowiedź to pewnie rentowność. Jest wielce prawdopodobne, że trudno będzie doprowadzić sieć do rentowności CDRL, inaczej kurs CDRL musiałby się znajdować po informacji o akwizycji w rejonach przynajmniej 50% wyżej od obecnych.

Jeszcze sprawa niesamowitego wyniku za IIkw. 2018r. (niższy kurs dolara w I poł 2018r. i korzystne rozliczenie kontraktów walutowych). Rynek wykorzystał tę informacje do dystrybucji, mimo że CDRL w jeden kwartał zarobiło tyle co zazwyczaj w pół roku.

Gwoli ścisłości, uważam CDRL za bardzo dobrą i bardzo zdrową spółkę, w doskonałej kondycji finansowej, dlatego też przez jakiś czas miałem jej akcje i cały czas ją obserwuje. Bardzo doceniam jej rozwój za granicą, bo większość polskich spółek, nawet tych dużych, ekspansje zagraniczną kończy stratami i walką o klienta z firmami o ugruntowanej pozycji na lokalnym rynku. Kurs jednak od niemal 3 lat nie może przebić 32zł mimo, że przychody i perspektywy rosną, a teraz pojawiły się jeszcze akwizycje. Warto zauważyć, że każda akwizycja przynosi ze sobą wspólnika w interesach, co jest nowością dla CDRL bo do tej pory był jedynym właścicielem swoich spółek zależnych. Myślę, że po wynikach I kw. 2019r.  będzie można zobaczyć efekty konsolidowania nabytych spółek i będzie to dobry moment żeby się jeszcze raz zastanowić, na razie dla mnie to trochę niewiadoma.

 

2 myśli na temat “Aktualizacja CDRL”

  1. Fajne spostrzeżenia.
    Zgadzam się, że Fikołki to mocno zastanawiająca inwestycja i najmniej zrozumiała.
    Co do Lemon to on sprzedaje głównie poprzez Buslik. Udziały miał Misiachenka, więc trzeba te transakcje traktować łącznie.
    Co do przejęcia przez Dietskij Mir. Zapewne głównych chętnym do wyjścia był EBOiR. Dietskij Mir mógłby wywalić Misichenkę, więc CDRL to była dla niego alternatywa, gdzie on pozostał i ma szansę na duży zarobek.
    Co do III kw. to nie rozumiesz wyników i skąd się biorą. Akurat w III kw. nie było wyceny kontraktów, za to były odpisy na należności, więc wynik bez zdarzeń jednorazowych byłby większy.

    1. Zwróć uwagę, że w tym wpisie nie odniosłem się do IIIkw. tylko do II, gdzie nastąpiła korzystna wycena kontraktów walutowych, o czym napisałem. Nigdzie też nie komentowałem wyniku netto IIIkw. więc nie za bardzo rozumiem czego nie rozumiem

Pozostaw odpowiedź admin Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.