Analiza spółki PGE cz. 2

W poprzedniej części analizy przedstawiłem informacje i tendencje związane bezpośrednio z bieżącą działalnością firmy. Dla prognozowania kursu, zwłaszcza dla tego typu spółek, ważniejsze są jednak tendencje rynkowe, plany inwestycyjne oraz kierunki rozwoju.

Aby lepiej zrozumieć, co dzieje się na europejskim rynku energii i dlaczego kurs PGE jest coraz niżej, należałoby nieco przybliżyć warunki, w których przyszło działać firmom energetycznym. Na początek koszt praw do emisji CO2. Polska energetyka oparta jest w 80% na węglu, który jest najbardziej emisyjnym paliwem. Ceny praw do emisji CO2 zdają się obecnie być kolejną Tulipomanią. Rynek praw do emisji jest płytki, niezrozumiały i bezbronny wobec manipulacji. Na początku 2014r., broniąc rozbudowy Opola, ówczesny Wiceprezes ds. rozwoju PGE Dariusz Marzec, mówił, iż PGE konserwatywnie zakłada cenę praw do CO2 na poziomie 10E w 2020r. Jak jest obecnie, wszyscy widzą Najgorsze w tym wszystkim jest to, że najsilniejsze i najbardziej wpływowe państwa w Europie, czyli Niemcy (ogromne inwestycje w elektrownie gazowe) i Francja (energia atomowa) nie są tak bardzo jak my zainteresowani niskimi cenami praw do emisji.

Druga sprawa, równie ważna, to Rynek Mocy. Aby zrozumieć ten mechanizm należy się krótkie wprowadzenie. Rynek energetyczny można podzielić na dwa obszary. Rynek konkurencyjny, czyli elektrownie konwencjonalne, węgiel, gaz, atom oraz rynek subsydiowany, czyli energetyka odnawialna. W skrócie na pierwszym rynku niewiadomo za ile się sprzeda energie, na drugim wiadomo, bo jest dotowany. W takim stanie rzeczy jasne jest, że finansowanie łatwiej popłynie na inwestycje w sektorze subsydiowanym, gdzie wyliczenie zwrotu z inwestycji to prosta matematyka. Na rynku konwencjonalnym już taka prosta nie jest. Czynników kosztowych jest mnóstwa, a przychody trudno dokładnie oszacować, zwłaszcza w wieloletniej perspektywie. Ponadto instalacje OZE zazwyczaj są mniejsze od konwencjonalnych i wymagają niższych nakładów, co jest kolejnym czynnikiem ułatwiającym pozyskanie finansowania. Jednak OZE ma swoje wady. Podstawową jest brak dobrych technologii magazynowania, co stwarza konieczność pracy elektrowni z OZE w momencie kiedy tej mocy potrzebujemy. Mogą się zdarzyć dni bez słońca, czy wiatru i w momencie zwiększonego dobowego zapotrzebowania na energie jest klops. Na pomoc przyszedł mechanizm Rynku Mocy, który ma zachęcać producentów ze źródeł konwencjonalnych do utrzymywania bloków w gotowości, aby wypełnić ewentualną lukę. Zachętą są oczywiście pieniądze, gwarantowane za utrzymywanie bloków w gotowości. Wszystko fajnie się zapowiadało, ale pod koniec 2016r. zaproponowano tzw. „pakiet zimowy” i warunek, że energia konwencjonalna musi posiadać emisyjność niższą niż 550g CO2/kWh, przy czym średnia dla PGE to 880g CO2/kWh, czyli nasze elektrownie nie będą wspierane przez rynek mocy. „Ambitny” plan PGE zakłada zmniejszenie emisyjności do 780g CO2/kWh w 2025r. Dziwnym trafem pod limitem mieszczą się elektrownie gazowe oraz oczywiście atomowe, a nie mają szans na zmieszczenie się elektrownie węglowe (węgiel brunatny 900-950g, węgiel kamienny 720-850g). Stworzono także okres przejściowy 5 lat (do 2025r.) dla starych elektrowni konwencjonalnych, ale to raczej nieznacząca kosmetyka.

W tym kontekście niezbyt obiecująco wyglądają ostatnie ogromne inwestycje PGE. Spółka znajduje się w końcowej fazie programu inwestycyjnego 2016-2020 wartego 34mld zł. Największym finansowym obciążeniem tego programu jest projekt Opole II, czyli budowa bloku 5 i 6 w elektrowni Opole. Moc osiągalna po uruchomieniu to 2 x 900MWe, paliwo węgiel kamienny, emisyjność 0,742t CO2/MWh, czyli wysoko powyżej magicznej średniej 0,55t CO2/MWh. Poniesione nakłady inwestycyjne 9,2 mld zł z planowanych 11mld zł. Termin oddania bloku nr 5 to 15 czerwca 2019, bloku nr 6 to 30 września 2019. Dla bloku nr 5 w styczniu 2019r. wykonano synchronizacje z KSE oraz wyprodukowano pierwszą energię elektryczną. Rozpoczął się ruch regulacyjny bloku – próby i testy przy różnych obciążeniach bloku. W lutym 2019 roku blok po raz pierwszy pracował mocą 931 MW (powyżej mocy znamionowej bloku). Dla bloku nr 6 prowadzone są końcowe prace montażowe oraz rozpoczęły się prace uruchomieniowe urządzeń bloku, układy elektryczne przygotowywane są do podania napięcia z KSE na transformatory wyprowadzenia mocy z bloku. Przetarg na budowę elektrowni odbył się w 2009r., a rozstrzygnięty został w 2011r., jeszcze w czasie kiedy europejski rynek energetyczny nie był pod takim ostrzałem. Potem nastąpiła seria odwołań wykonawców i różnego rodzaju spory. W 2011r. zakładano, że nowe bloki będą gotowe w 2016r. Jak sprawa wygląda obecnie, wszyscy wiemy. Warto wspomnieć, że opóźnienia przy takich inwestycjach to niestety norma i to nie tylko polska. Można natomiast wyobrazić sobie jakie koszty finansowe związane są z przesunięciem od dwa lata generowania przychodów.

Kolejna flagowa inwestycja to Projekt Turów, moc 490MWe, emisyjność 0,914t CO2/MWh. W 2013r. ogłoszono przetarg, w 2014r. ruszyły prace budowlane. Inwestycja zaawansowana w 84%, wydano 2,6 z planowanych 4mld zł. Planowany termin zakończenia inwestycji na I poł. 2020r. zmieniono w komunikacie z marca 2019 na październik 2020r. jednocześnie podnosząc wartość umowy o 108,5mln zł.

Bardzo ważną inwestycją było przejęcie w końcu 2017r. aktywów EDF – elektrownia Rybnik i 8 elektrociepłowni. PGE zostało dzięki temu największym producentem ciepła w Polsce. Transakcja zamknęła się w kwocie 4,27mld zł. PGE zwiększyła o 25% do niemal 16 GW – moc zainstalowaną elektryczną i ponad dwukrotnie do ponad 5,7 GW – moc zainstalowaną cieplną, co uczyniło ze spółki największego producenta ciepła w Polsce. Co równie ważne PGE będzie miała 22 proc. krajowego ciepła z kogeneracji (jednoczesnej produkcji ciepła i energii elektrycznej), czyli bardzo wydajnych i pożądanych systemów. PGE planuje zainwestować w EDF niemal 7mld zł w latach 2018-2023 i kolejne ponad 10 mld zł w latach 2024-2030.

Pozostaje jeszcze współfinansowanie wspólnego projektu Ostrołęka, budowanego przez Enee i Energe, do którego zaproszone zostało PGE. To ostatnia duża inwestycja w energie węglową o mocy 1000MW i koszcie budowy szacowanym na 6mld zł. Na konferencji z wyników PGE za 2018r. wiceprezesi, na pytanie o udział PGE w Ostrołęce, wymieniali się głupimi uśmieszkami, ostatecznie mówiąc że rozmowy się toczą, ale można było wyczytać mowy ciała, że PGE raczej nie będzie tym zainteresowana. Projektem nie są zainteresowane też komercyjne banki m.in. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, HSBC czy ING, oficjalnie mówiąc, że nie chcą się angażować w emisyjne projekty. To jest dość znamienny sygnał od instytucji finansowych, bo przecież wiadomo, że jak byłyby pewne zyski od miliardowych kredytów, to te same banki finansowałyby zakup maczet dla Tutsi i Hutu. Jak w banku odmawiają Ci kredytu na inwestycje, to znaczy że ta inwestycja jest do dupy. To daje do myślenia. Ostatecznie brakujące 3mld (Enea i Energa dają razem 2mld zł, 1 mld miało dać PGE) ma wyłożyć Bank Gospodarstwa Krajowego.

Oprócz wspomnianych, dużych inwestycji grupa przeprowadziła szereg mniejszych, głównie w obszarze modernizacji i remontów oraz dystrybucji, razem 62% wydatków na 2018r. Na energetykę odnawialną przeznaczono w 2018r. jedynie 103mln zł, co jest kwotą śmieszną w obliczu nieuchronnych zmian w europejskiej energetyce.

W tym miejscu czas zakończyć drugą część analizy i wziąć się za przygotowanie kolejnej prawdopodobnie ostatniej. Będzie dużo o tendencjach rynku energii, z którymi będzie musiało się zmierzyć PGE, opcjach strategicznych oraz postaram się podsumować zagrożenia i korzyści z inwestowania w akcje energetycznej „perełki”.

 

 

 

 

 

3 myśli na temat “Analiza spółki PGE cz. 2”

  1. Dane finansowe z raportów okresowych, prezentacji, konferencji po wynikach i rozmów z działem relacji inwestorskich. Dane na temat rynku głównie z portali branżowych i rozmów ze specjalistami danego rynku, zawsze się ktoś znajdzie.

  2. Ciekawe, ze kurs pge nie zareagował na bonusa 1mld zł w prawach do emisji co2 i lekkie odpuszczenie z atomem, tak jakby jakiś inny trup siedział w szafie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.