Historia Astarty

Dziś miałem wstawić drugą część analizy Oponeo (cz. 1 tutaj), dotyczącą działalności spółki na rynkach zagranicznych. Jednak twarde dane potrzebne do analizy są tak skąpe w sprawozdaniach, publikacjach i prezentacjach, że postanowiłem omówić sprawę z działem relacji inwestorskich firmy. W czwartek 2 maja, jak można się było spodziewać, nie było w firmie osoby odpowiedzialnej za ten dział, w związku z czym muszę czekać do poniedziałku. Nie chcąc marnować czasu, zacząłem sobie z translatorem google przeglądać ukraińskie publikacje na temat Astarty (analiza tu, tu i tu). O ile informacje dostępne w raportach spółki, prospektach, czy anglojęzycznych stronach to laurki, o tyle ukraińskie strony są już dużo bardziej ciekawe.

Dobrym początkiem historii Astarty będzie pobieżne przytoczenie biografii jej twórcy Viktora Ivanchyka. Obecny prezes Astarty urodził się w 1956r. w regionie Połtawy – agrarnym centrum Ukrainy. Zdobył wyższe wykształcenie na Charkowskim Instytucie lotnictwa im. Żukowskiego, otrzymując tytuł inżyniera, następnie w 1994r. ukończył we Francji High School of Business. Już jako bardzo bogaty człowiek w 2007r. zdecydował się na International Management Institute (MIM-Kyiv) w ramach programu Senior Executive MBA.

Początkowo pracował w rodzinnym gospodarstwie rolnym na kombajnie, w latach studenckich pracował w działach budowlanych. W latach 1983-93 służył w wojsku, a w 1993r. założył Astarta-Kyiv”. Ivanchik związał się z wpływowymi ludźmi z całego byłego ZSRR, dzięki czemu mógł przetrwać i zbudować prężny biznes w szalonych latach 90.

W sprawozdaniach firmy spółka określa swoje początki jako mała firma handlowa. To określenie jest dość enigmatyczne, a rozwijając temat, Astarta zajmowała się bardzo intratnym w owym czasie handlem barterowym, pozyskując dzięki swoim kontaktom olej opałowy w Rosji po dobrych cenach  i wymieniając go na produkty rolne na Ukrainie, głównie cukier, który następnie trafiał do Rosji. Na podobnym schemacie świętej pamięci Pan Gudzowaty zbudował swój Bartimpex. Oczywiście wszystko ciężką pracą, zupełnie nie miało znaczenia, że był szefem centrali handlu zagranicznego Textilimpeksu i Kolmeksu w Moskwie w drugiej połowie lat 80. Jurij Felsztinski w swojej książce „Korporacja zabójców” wskazuje, że podobne bartery były w latach 90. żyłą złota dla odpowiednio umocowanych ludzi . Kurs wymiany poszczególnych dóbr był bardzo luźno ustalany, często w oderwaniu od realiów. W 1997r. chętnych na podobne interesy było już na tyle dużo, że barter zrobił się mało opłacalny, w związku z czym Pan Ivanchyk postanowił produkować cukier. Pomogło mu w tym zdobyte doświadczenie na rynku. Najczęściej odbiorcami jego ropy były duże gospodarstwa rolne, płacące właśnie burakami cukrowymi. Wówczas zauważył, że własne buraki kosztowałyby go dwa razy mniej niż te kupowane w ukraińskich przedsiębiorstwach.

Wraz z nastaniem końca złotych interesów na barterze Ivanchyk wiedział, że musi zainwestować w inny segment. Posiadając już znaczne środki zaczął inwestować w przedsiębiorstwa rolne w regionie Połtawy. Był to doskonały okres na skupowanie ziemi i upadłych gospodarstw państwowych. Niezbyt doświadczeni w warunkach wolnorynkowych ukraińscy chłopi, chętnie sprzedawali swoje grunty uprawe. Państwo również chętnie pozbywało się nierentownych, rozszabrowanych gospodarstw rolnych.

W 1999 roku firma nabyła pierwszy zakład przetwórczy – Yareskovsky, zakupiony po bardzo okazyjnej cenie od Państwa. Na jego bazie powstało stowarzyszenie rolno-przemysłowe „Sugar Poltavshchina”, w skład którego weszły trzy kolejne cukrownie w latach 2003-2005: Kobelyatsky, Veselopodolsky i Globinsky. W roku 2003 w Astarcie pojawia się przyjaciel Ivanchyka z Rosji, czyli Valery Korotkov. Dysponujący sporymi zasobami finansowymi, dostarcza środków dla skokowego rozwoju firmy, głównie w oparciu o dzierżawę kolejnych gruntów rolnych. Jak się okazuje czasy współpracy obu panów są niezwykle owocne dla Astarty. Pomocna w tym mogła być biografia Pana Korotkova.

Valery Korotkov urodził się w 1963 roku, posiada dyplom inżyniera budownictwa lądowego, który otrzymał w Narodowej Akademii Gospodarki Komunalnej w Charkowie. Studiował także administrację biznesową w Wielkiej Brytanii. Wyższe wykształcenie uzyskał w 1985r., a po upadku związku radzieckiego przeniósł się do Rosji. W 1992 r. w Moskwie został szefem spółki gazowej AOZT Rosneft-Zapad. Cztery lata później został szefem Rosagronefteprodukt Oil Company. Następna była firma Itera, gdzie Korotkov kierował działem budowlanym oraz pełnił funkcję wiceprezesa holdingu. W 2009 r. Korotkow został zwolniony z Itera za rzekome oszustwa finansowe. W 2006 r. firma, na czele której stał biznesmen, zaciągnęła pożyczkę w wysokości 1 mld rubli z Jamalskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Dwa lata później okres kredytowania dobiegł końca, a w firmie przeprowadzono audyt, w trakcie którego zidentyfikowano nieprawidłowości finansowe. Jest trochę literatury w Internecie na temat tych wydarzeń, jednak nie mam zamiaru powtarzać plotek. Sam fakt, że Korotkov przez kilkanaście lat piastował wysokie stanowiska w rosyjskich spółkach gazowych już wystarczająco wiele mówi na temat jego koneksji i możliwości. Zarobione tam pieniądze inwestował m.in. na ukraińskim rynku rolnym, pomagając Ivanchykowi rozwinąć Astartę. Kiedy Korotkov kupił akcje Astarty, holding był właścicielem jednej firmy rolniczej w regionie Połtawy i cukrowni Yaresk. W ciągu następnych dwóch lat grupa przedsiębiorstw została uzupełniona czterema kolejnymi zakładami.

Ciekowastką jest, że w 2005r. Astarta została oskarżona o zawarcie porozumienia cenowego i sztuczne podniesienie cen cukru na Ukrainie o 25%. Nałożono na spółkę kary w wysokości 1mln hrywien. Te wydarzenie pokazują pozycje spółki na rynku ukraińskim w tamtym czasie. Rok później spółka zadebiutowała na GPW. Zastrzyk kapitału został przeznaczony na zakup kolejnych agrofirm oraz powiększenie banku ziemi. W następnym roku przedsiębiorcy uzyskali pożyczkę od Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Dzięki tym pieniądzom wdrożono program efektywności energetycznej. W 2009 r. Przedsiębiorcy przeprowadzili restrukturyzację w gospodarstwie i połączyli swoje aktywa w rolnictwie z cukrowniami. Do 2017 roku Valery Korotkov był szefem zarządu spółki. W tym samym roku przedsiębiorca sprzedał swoje dwadzieścia pięć procent udziałów kanadyjskiej firmie finansowej Fairfax. Korotkov opuścił biznes rolny, ale z byłym partnerem pozostał współwłaścicielem centrum biznesowego Astara. Obecnie Astarta jest bardzo przejrzystym przedsiębiorstwem. Fakt, że jest notowana na GPW wymusza na niej spełnianie określonych standardów. Biznes zbudowany został niemal od zera przy wykorzystaniu szans jakie dawała transformacja ustrojowa na wschodzie oraz dobrych kontaktów z odpowiednimi ludźmi. Trzeba pamiętać, że w końcu lat 90. przejmowane przedsiębiorstwa państwowe były często nierentownymi skansenami, potrzebującymi ogromnych nakładów. Same koneksje nie wystarczały. Należało mieć wizje i worki pieniędzy. Miejmy nadzieje, że odejście Korotkova z akcjonariatu nie zostało podyktowane gorszymi perspektywami, a była to zwykła realizacja zysku z transakcji finansowej, a prezes Ivanchyk będzie potrafił przeprowadzić firmę przez obecny ciężki okres.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.