Analiza Inter Cars cz 2

Zapowiadaną drugą część analizy rozpocznę od sprawozdania za pierwsze półrocze 2019r. Przychody 4 241,29 mln zł vs 3786,67 mln zł w w pierwszym półroczu 2018r., oznaczają 12% wzrost, przy czym należy zaznaczyć że sam II kw. to tylko 5% wzrostu r/r., a I kw r/r to ponad 20% wzrost przychodu. Do tego jak komentuje członek zarządu Piotr Zamora:

„Dynamiki przychodów za pierwsze trzy miesiące 2019 roku są trochę zawyżone, gdyż w ubiegłym roku zima była długa i dopiero kwiecień przyniósł większą zwyżkę przychodów. W tym roku zima była łagodniejsza. W związku z tym nasze wyniki sprzedażowe należy analizować w dłuższym okresie czasu, uśredniając dynamiki, ponadto należy brać pod uwagę faktyczną liczbę dni roboczych w danym miesiącu, gdyż poszczególne miesiące – porównując rok do roku – mogą się znacznie od siebie różnić”

Można by się zacząć obawiać, że dynamika przychodu słabnie, jednak we wcześniejszych latach zdarzały się podobne wahania w zestawieniu kwartał do kwartału spowodowane różnymi czynnikami, a później dzięki efektowi niskiej bazy (jak w I kw 2018r.) dynamika robiła się imponująca. W związku z powyższym i zgodnie z tym co mówi cytowany członek zarządu, najlepiej oceniać działalność w okresach rocznych. Nieco gorszą informacją jest fakt, że znowu spadła marża na sprzedaży 29,7% vs 30,2% w I połowie 2018r. Tę kwestie zarząd tłumaczy wpływem różnic kursowych i dowodzi, że gdyby je wyeliminować marża za I poł. 2019r. wynosiłaby 29,9% vs 26,9% w I poł. 2018r. W tym miejscu świetnie widać, że silne euro nie sprzyja dobrym marżom. W sprawozdaniu finansowym za 2018r. spółka wskazuje wrażliwość wyniku netto na kurs euro (str 66). Wzrost kursu waluty o 5% powoduje spadek zysku netto o ponad 11mln zł i analogiczny wzrost zysku przy osłabieniu się waluty. W tej samej tabelce wspomniana wrażliwość na ruch cen euro na koniec 2017r. oszacowana jest tylko na 3,7mln zł. Nie chce mi się dociekać z czego wynika taka różnica, ale wydaje się że obecnie wynik jest dużo bardziej podatny na wahania na rynku walutowym. Słowo klucz „gdyby” znalazło się też w omówieniu wyniku netto za I poł 2019r. 115,46 mln zł vs 116,55 mln zł w I poł. 2018r. Gdyby nie korekty związane z MSSF 16, koszty restrukturyzacji spółki we Włoszech (dotychczas była nierentowna, zamknięto wszystkie 6 filii i pozostawiono jedynie bezpośrednią sprzedaż do sklepów i hurtowni) oraz koszty strat w wyniku zalania magazynu w Czechach (wadliwa instalacja p.poż) zysk 1 półrocza 2019 wyniósłby 129,5 mln zł i byłby większy od zysku 1 półrocza 2018 o ok. 11%.

Wyniki śródroczne nie są jednak dla mnie taka ważne, jak tendencje i kierunki rozwoju, a te w Inter Cars są szczególnie ciekawe. W tym miejscu warto pokazać jak radzi sobie spółka w poszczególnych sektorach swojej działalności:

Wszystkie pozycje idą jak burza. Szczególną uwagę radzę zwrócić na przychód ze sprzedaży opon, który jest wyższy niż ma OPONEO, analizowane przeze mnie tu i tu i to razem z rowerami i akcesoriami. W tym kontekście fajnie wygląda filmik z Baltic Cup 2017, w którym za udzielającym krótkiego wywiadu Krzysztofem Oleksowiczem stoi Lancer Evo, z którego wysiada Dariusz Topolewski, prezes zarządu i jeden z największych akcjonariuszy Oponeo: https://www.youtube.com/watch?v=GQPeBSlmRNg Ciekawe czy panowie mieli szansę pogawędzić w parku serwisowym. Wracając do tematu powyższa tabelka pozwala sądzić, że dyrektorzy poszczególnych segmentów pękają z dumy prezentując słupki na zarządzie. Widać, że czego nie złapie się Inter Cars, wyciska to do reszty. Podobnie jest z ekspansją zagraniczną, którą w skrócie charakteryzuje poniższa tabela:

Zauważalna jest znacznie wyższa dynamika przychodu na rynkach zagranicznych, co jest szczególnie ważne, gdyż jak przyznaje spółka, poza granicami Polski osiąga lepsze marże. Trochę szkoda, że tak wielkie rynki jak Niemcy, czy Włochy mają tak marny udział w przychodzie, wynoszący po 1,1% – 88,52 mln zł w 2018r.

Podsumowując analizę spółki Inter Cars trudno znaleźć mi jakieś negatywy. Spółka od kilkunastu lat zawsze pokazuje roczny zysk, rozwija się w tempie dwucyfrowym, rośnie we wszystkich podejmowanych sektorach i lokalizacjach. Można się trochę przyczepić do spadających od 2014r. rentowności. Jednak przy takiej skali działania i dynamicznym rozwoju, myślę że można na to przymknąć oko, tym bardziej że zarząd we wszystkich wywiadach sygnalizuje, że widzi problem i pracuje nad nim, tak samo jak nad wysokim wskaźnikiem dług netto/EBITDA. Z różnych stron słychać głosy, że średni wiek samochodów maleje, że tendencje rynkowe to kupić i za trzy lata zezłomować, że nie będzie popytu na części. Jednak według mnie to mrzonki. Na obszarach gdzie operuje Inter Cars samochody wciąż średnio mają kilkanaście lat, do tego coraz bardziej złożona budowa, wymaga coraz więcej, coraz droższych części. Droższe części to wyższy przychód. Obecnie  przeciętny samochód ma tak wiele elementów, które mogą zawieźć, że Inter Cars może z optymizmem patrzeć w przyszłość. Do tego w regionie jego działania parki maszynowe są coraz większe i coraz lepsze, co wiążę się z coraz większymi kosztami części do nich. Do tego firma jest już liderem dystrybucji opon w Polsce. We wszystkich wywiadach jakie czytałem i oglądałem z Krzysztofem Oleksowiczem, podkreślał on, że najważniejsze w rozwoju biznesu było powstrzymać się od przejadania zysków i dzięki tej umiejętności zbudował w latach 90. potęgę spółki. Dzisiaj ta oszczędność pozostała jeszcze w proponowanej akcjonariuszom śmiesznej dywidendzie 0,71zł na akcje – payout ratio na poziomie kilku procent, za to zarząd dostaje bardzo konkretne pensje. Oglądając i czytając przez ostatnie dni różne wywiady i wypowiedzi Oleksowicza, odniosłem wrażenie, że to ostrożny i bardzo świadomy kierunków rozwoju rynku przedsiębiorca. Widać, że motoryzacja to jego pasja, podobnie jak jego firma. Nam do podejmowania umiarkowanego ryzyka, jednak z dużym marginesem bezpieczeństwa. Podobnie jak rajdówkę prowadzi firmę, jednak w biznesie ta strategia przyniosła mu podium w sporcie nie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.